|
ROK SZKOLNY 2013 / 2014

Wycieczka w Pieniny
W dniach 23-25
kwietnia odbyła się długo oczekiwana wycieczka klas 4-6 w
Pieniny. Opiekunami byli: pani Justyna Pater, pani Izabela
Majewska i pan Błażej Bujała.
23.04.14 o godz.
6:30 zwarci i gotowi stawiliśmy się przed szkołą. Kiedy wszystko
i wszyscy byli gotowi – ruszyliśmy na podbój Pienin.
Pierwszym celem
naszej podróży była Kopalnia Soli w Bochni. Każdy z
zaciekawieniem podziwiał potężne mury solne, długie szerokie
korytarze kopalniane, kaplicę, jak również wiele innych
atrakcji. Zwiedzanie kopalni zakończyliśmy, zjeżdżając dość
nietypową zjeżdżalnią.
Popołudnie
spędziliśmy z naszą panią przewodnik, która na początek
zaproponowała nam spacer Wąwozem Homole. Po kilku godzinach
spędzonych w autokarze, spacer ten był strzałem w dziesiątkę. Po
chwilach relaksu na łonie przyrody pojechaliśmy do Szczawnicy -
miasteczka uzdrowiskowego, które zaciekawiło nas z powodu
swojego położenia (pomiędzy górami) oraz czarującym rynkiem.
Trochę zmęczeni i nieco głodni udaliśmy się do naszego
pensjonatu w Ochotnicy Górnej, a tam pani Janina przywitała nas
pyszną obiadokolacją.
Drugi dzień zaczął
się można powiedzieć „na sportowo” – tak w ramach rozgrzewki
przed zdobyciem Trzech Koron. Pompki i przysiady sprawiły, że
każdy rozbudził się na dobre. Zanim jednak rozpoczęliśmy
wędrówkę, odwiedziliśmy Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego. W
Muzeum zobaczyliśmy wystawę poświęconą powstawaniu krajobrazu
Pienin oraz jego ochronie. Przewodniczka ciekawie opowiadała o
przyrodzie, geografii, a także kulturze, architekturze i
ekologii. Dużą atrakcją dla nas okazała się makieta Pienin.

Potem z zapałem
zaczęliśmy podbijanie Trzech Koron. Zajęło nam to ok. 2,5-3
godzin. Z satysfakcją stanęliśmy na platformie jednego ze
szczytów Trzech Koron, zwanego „Kudłata Maryśka”. Po zrobieniu
zdjęć pamiątkowych na szczycie i kupieniu pamiątek, udaliśmy się
w kierunku wąwozu, prowadzącego w stronę Sromowiec Niżnych.
Wieczorem odbył się
grill, zabawy integrujące, tańce i śpiewy. Każdy się bardzo
dobrze bawił, aż szkoda było iść spać.
Ostatniego dnia
podążyliśmy w kierunku ruin zamków w Czorsztynie i Niedzicy.
Obie te atrakcje były oddalone od siebie Jeziorem Czorsztyńskim,
lecz i o tym nasi opiekunowie pomyśleli, gdyż przepłynęliśmy je
statkiem „Harnaś”. Po zakończeniu zwiedzania, udaliśmy się w
drogę powrotną. Podczas powrotu wstąpiliśmy na obiad –
obowiązkowo do McDonald’a.
Zadowoleni, pełni
wrażeń po mile spędzonych wspólnie chwilach, dotarliśmy do
Oblęgorka, gdzie czekali na nas trochę jednak stęsknieni
rodzice. Wycieczka wszystkim bardzo się podobała i z pewnością
na długo zapadnie w naszej pamięci. Jedno jest pewne – na nudę
nie mogliśmy narzekać, za co bardzo dziękujemy opiekunom.
ZDJĘCIA POCHODZĄ ZE ZBIORÓW UCZNIÓW
uczeń Damian Prus – klasa VI |