STRONA GŁÓWNA

 

WYDARZENIA

 

 
 

Uczniowie z Chełmiec i Oblęgorka na obozie naukowym

Zbiórka na hospicjum

Wycieczka do Kazimierza Dolnego

Ostatni wspólny marsz w tym roku szkolnym…

Laureatka konkursu organizowanego przez Caritas

Nakrętka dla Stasia

IV Gminny Konkurs Wiedzy o Wielkiej Brytanii

Wycieczka – pielgrzymka do Zabawy

Konkurs sienkiewiczowski

Zlot Szkół Sienkiewiczowskich z naszym udziałem…

Zuzanna Gaweł finalistką ogólnopolskiego konkursu

18 maja – dziękczynienie

Gminny Konkurs Recytatorski

Mitologiczne potyczki

W hołdzie majowej konstytucji

Wycieczka w Pieniny

Wspólne przedsięwzięcie…

Tydzień Unijny

Powiatowy Turniej BRD

Misterium Wielkopostne

Rajd na Baranią Górę

Lekcja otwarta w klasie II

Obchody rocznicy Zbrodni Katyńskiej

Ognisko integracyjne klasy IIa gimnazjum

„Pola Nadziei 2014”

Konkursu języka angielskiego i niemieckiego

III część „Konkursu języka angielskiego i niemieckiego”

XIV Festiwal Teatralny Dzieci i Młodzieży

Rekolekcje

Święto Wiosny!

Ekologiczny Korowód Wiosenny

Ogólnopolski Turniej Wiedzy Pożarniczej

XXIV konkurs na opowiadanie
o tematyce olimpijskiej

Laury w Regionalnym Konkursie Wiedzy o Józefie Wybickim

Finalista Konkursu Historycznego

„Legenda o toruńskich piernikach"

Wyniki konkursów w ramach Tygodnia Kultury Języka!

O szkolnych debatach….

Szkolny radiowęzeł

Turniej FIFA 14

STIK 2014

Dzień Kobiet

Gminny Konkurs Ortograficzny

Wielki sukces czwartoklasistów!

Koncert walentynkowy

Zabawa choinkowa

Szkolny Konkurs Ortograficzny

Lekcje muzealne...

Warsztaty „Szkoła współpracy"

Dzień Babci i Dziadka

II część „Konkursu języka angielskiego i niemieckiego”

Eliminacje do konkursu o Wybickim zakończone

Na świątecznej ulicy – jasełka

„Magiczny świat pszczół”

„Hej kolęda, kolęda”

Oblęgorskie kolędowanie na stu aniołów

„Mój przyjaciel miś”

I część „Konkursu języka angielskiego i niemieckiego”

Konkurs przysłów w języku niemieckim

Mikołajki w naszej szkole

Wizyta Mikołaja w klasie 0 C

Mikołajki klas I - III

Tak obchodziliśmy 97. rocznicę śmierci Henryka Sienkiewicza …

Warto było obejrzeć to przedstawienie...

”Najdłuższy łańcuch choinkowy”

Zabawa andrzejkowa

Zabawa andrzejkowa klas 0 - III

Wspólne granie

II Gminny Konkurs Piosenki Dziecięcej

Jesienne biegi

Półfinał „Palenie jest słabe”

Festiwal Młodych Geografów

Święto Niepodległości

Konkurs czytelniczy

Całe podium dla naszej szkoły

Mamy pięściarza

"Pierwszaki 2013/2014..."

Dzień Edukacji Narodowej

"Zaczarowany ołówek" dla kl. 2-3

Ognisko klas 1 gimnazjum

Uczniowie Gimnazjum nr 2 w kościele w Chełmcach

Ślubowanie uczniów klasy I SP

Ślubowanie uczniów klas I gimnazjum

Jesienna wycieczka do Lublina

Konkurs ekologiczny

„Odkrywamy czystą Polskę”

Dzień Chłopaka

Dzień Chłopaka w klasie 0c

Wybory SU

Rozpoczęcie roku szkolnego 2012/ 2013

Letni obóz naukowy - Łeba

 
 
     

 

stat4u

Jesienna wycieczka do Lublina ...


18 października tego roku liczna grupa uczniów klas IV- VI wraz z opiekunami udała się na wycieczkę w południowo- wschodnie tereny Polski.

Pierwszym etapem podróży był Nałęczów, znane uzdrowisko z wodami mineralnymi. Przed laty był to modny kurort wśród pisarzy, bo przyjeżdżali tu m.in. Bolesław Prus, Henryk Sienkiewicz, Stefan Żeromski.

Tutaj uczniowie zwiedzili Muzeum Żeromskiego, które mieści się w dawnej pracowni pisarza. Chata powstała w 1905 roku, została zbudowana z bali w stylu zakopiańskim, był to letni dom Stefana Żeromskiego. W Nałęczowie młody Żeromski, pracując jako guwerner poznał swoją przyszłą żonę.

Dzieci z dużym zainteresowaniem oglądały oryginalne pamiątki, które pozostawił po sobie pisarz. Były tam fotografie, przedmioty z podróży, zeszyty, książki, przybory szkolne Adasia, zbiory książek, biurko, przy którym pisał Żeromski min. „Różę”, ukończył powieść „Dzieje grzechu”.

Wspaniały XIX - wieczny stolik z krzesłami przeniósł nas w czasy pisarza, kiedy to przy nim siadali wspaniali pisarze m. in. Zofia Nałkowska. Chata była swoistym salonem literackim. Niemniej rozbudził wyobraźnię zwiedzających ogromny kominek, który ogrzewał Żeromskiego w czasie długiego nocnego tworzenia. Poznaliśmy żonę pisarz - Oktawię, podziwialiśmy jej wspaniały talent malarski, liczne obrazy pędzla małżonki powieściopisarza. Dowiedzieliśmy się, że w tym domu przebywał Adam Żeromski – syn gospodarza chaty, podziwialiśmy siodło, którego używał podczas jazdy konnej, porównywaliśmy jego narty ze współczesnymi. Przewodnik opowiadał o wczesnej śmierci młodzieńca i miejscu wiecznego pochówku - Mauzoleum Adama Żeromskiego, które znajduje się za pracownią. Syn pisarza był skautem, dlatego przed grobowcem można było przeczytać o wspaniałych cechach tego młodego człowieka.

Niedaleko chaty Żeromskiego wybudowano wille: jedna Żeromskiego a druga naszego patrona szkoły H. Sienkiewicza, który przebywał tam w latach 1882-1884. Po raz ostatni gościł w tym miejscu w 1899r.

Mieliśmy niesamowitą okazję odbyć „daleką podróż”, poruszać się po wąskich ścieżkach, po których wędrowali pisarze. Obejrzeć miejsca, które tak bardzo polubił Żeromski, idąc do pracowni wspinać się pod górką prawie taką jak niektóre pagórki w Górach Świętokrzyskich.

 

Drobniutkie kropelki jesiennego deszczu przywitały nas w ogromnym Parku Zdrojowym, wspaniały staw, łabędzie, liczne alejki przypominały o specyficznym klimacie i sanatoryjnym charakterze tej miejscowości.

 

 Lublin - jedno z najstarszych miast Polski, witało uczniów z Oblęgorka jasnymi promieniami słońca. Tutaj była wspaniała okazja do obejrzenia pamiątek, które zachowały się począwszy od zarania polskiej państwowości, poprzez średniowiecze aż po barok i klasycyzm oraz po czasy późniejsze. Swoje materialne ślady pozostawili tam zarówno zaborcy, jak i działacze niepodległościowi. Również XX wiek zostawił po sobie wiele obiektów.

Pierwszym punktem wycieczki był Zamek Lubelski oraz majestatyczny Dziedziniec Zamkowy. Budowę grodu na wzgórzu zamkowym przypisuje się Bolesławowi Chrobremu. Z czasów budowy i rozbudowy zamku pochodzi gotycka baszta obronna, której mury mają grubość 4 metrów. Jej dolne części wykonano z kamienia wapiennego, górne z czerwonej cegły. Wewnątrz baszty znajdują się spiralne schody. Dowiedzieliśmy się, że w latach 1831-1915 były tu więzienie carskie, przeznaczone m.in. dla powstańców styczniowych. Swoją karę odbywał tutaj również Bolesław Prus, tak czytaliśmy na pamiątkowej płycie. W czasie drugiej wojny światowej było to więzienie hitlerowskie. Wiemy z opowieści przewodnika, że duża część więzionych zginęła w egzekucjach i obozach śmierci. W latach 1944 – 1954 było to polityczne wiezienie karno- śledcze.

Wierzymy, że te mroczne opowieści o odległych czasach zamku jako więzieniu już nie wrócą. Cieszymy się, że piękne majestatyczne schody, które prowadzą do okazałej budowli to dziś teren do zwiedzania i chluby z tak pięknego miejsca.

Z ogromnym zaciekawieniem uczniowie słuchali jednej z legend, mówiącej o powstaniu nazwy Lublin. Okazało się, że niedaleko zamku był potężny staw, a w nim zatrzęsienie ryb. Książę zachwycał się rozmaitymi gatunkami m.in. linem i szczupakiem. Widząc, pełną sieć krzyknął: „ szczupak lub lin”. Złączono te dwie nazwy i powstała nazwa grodu „Lublin”.

Dalej podziwialiśmy Bramę Grodzką i Bramę Krakowską, które znajdowały się na starym szlaku handlowym z Krakowa na Litwę i Ruś. Do miasta prowadził most zwodzony ponad głęboką fosą, a dodatkowo wejścia broniła żelazna krata.

Bramę Grodzką wybudowano w 1342 roku po zezwoleniu Kazimierza Wielkiego. Przez wieki zwana była Bramą Żydowską, ponieważ stanowiła przejście miedzy Starym Miastem a dzielnicą żydowską.

Uczniowie z zapartym tchem słuchali kolejnej legendy, która uzasadniała, skąd w herbie miasta wziął się kozioł. Otóż mieszczanie zamieszkujący gród udali się do Władysława Łokietka z prośbą o nadanie Lublinowi praw miejskich. Opowiedzieli mu, jak po jednym z tatarskich ataków na gród, przeżyła grupa dzieci, które się schroniły przed najeźdźcą w wąwozie. Wtedy wykarmiła je koza. Tłumaczyli, że dziś są to już dorośli ludzie, którzy dalej mieszkają w Lublinie. Wtedy książę doradził, aby w herbie była koza oraz winorośl, która miała być symbolem bogactwa miasta. Delegacja poszukała kogoś, kto za niewielkie pieniądze wykona herb. W drodze powrotnej do Lublina rozpakowali zawiniątko. Przerażenie ich było ogromne, gdyż zamiast kozy i pięknej winnicy, zobaczyli na herbie capa, objadającego się winogronami. Na powrót do Krakowa było już za późno. Do dziś w herbie Lublina jest kozioł, który jest oparty o winorośl.

Miejscem pełnym niespodzianek była Podziemna Trasa Turystyczna, która biegnie pod Starym Miastem i liczy sobie 300 m długości. Były to kupieckie piwnice z XVI i XVII, które prowadziły do lochów trybunału. Tutaj mieliśmy okazję podziwiać makiety obrazujące rozwój Lublina, podziwialiśmy wygląd miasta od czasów plemiennych do około 1670 r. Makiety wzbudziły wiele emocji, ponieważ pozwoliły na zrozumienie 1000 – letniej historii miasta. Z dużym zainteresowaniem słuchaliśmy opowieści o chwale, wspaniałych lubelskich jarmarkach, Unii Lubelskiej. Przerażały nas opowieści o epidemiach, najazdach, pożarach. To ostatnie tragiczne wydarzenie przedstawił teatrzyk. Wielki pożar wybuchł 1719 roku i przez pewien czas, byliśmy w jego środku.

Kolejnym punktem wycieczki była Archikatedra Lubelska. Tu poznaliśmy jej cudowne freski wykonane przez Jana Meyera –nadwornego malarza króla Augusta III i one zachwycały wycieczkowiczów swoimi kolorami, wielkością. Podziwialiśmy drugi co do wielkości drewniany ołtarz w Polsce, który wykonano z gruszy libańskiej. Obrazy w ołtarzu nawiązują do patronów, czyli św. Jana Chrzcielna i św. Jana Ewangelisty.

Wiele emocji dostarczyła zwiedzającym Zakrystia Akustyczna, gdyż gdy stoi się odwróconym twarzą do ściany i mówi, to wówczas osoby znajdujące się w drugim rogu pomieszczenia słyszą nawet szept. Podobno biskup lubelski chciał mieć możliwość podsłuchiwania rozmów gości, których przyjmował w Zakrystii. Obok, w Skarbcu podziwialiśmy wspaniałe, drogocenne zbiory przedmiotów liturgicznych. We wnętrzu Archikatedry znajduje się wejście do krypt. Tam leżą zmarli biskupi lubelscy.

Po wyjściu z mrocznego, pełnego zadumy miejsca, wróciliśmy na Stare Miasto. Stanęliśmy pod Starym Ratuszem, tzw. Trybunałem Koronnym – dawniej najwyższym sądem apelacyjnym Korony Królestwa Polskiego I Rzeczypospolitej dla spraw prawa ziemskiego. Tu poznaliśmy kolejną legendę, tym razem o czarciej łapie. Straszne spotkanie człowieka z diabłami zakończyło się odbiciem gorącej łapy jednego z wysłanników piekieł na stole w Trybunale Koronnym. W jakim celu przybyły diabły do Lublina? Co udowodniły ludziom? Kto lub co było powodem ich przybycia? O tym wszystkim dowiecie się, kiedy przeczytacie legendę o czarciej łapie. Gwarantuję, że każdy uczestnik wycieczki na pewno długo ją będzie pamiętał.

To nie koniec legend związanych ze Starym Miastem, została jeszcze jedna o kamieniu, który przynosi nieszczęście. Usłyszeliśmy, że kto go dotknął, ściągnie na siebie nieszczęście, a które nie ominie nawet zwierząt. Nasz przewodnik mgr Konstanty Frączek usilnie się starał, aby nikt z nas nie dotknął tego strasznego głazu. Jednak wśród nas byli tacy, którzy tymi opowieściami się nie przejmowali. My obserwujemy i wyciągamy wnioski!

Ostatnim miejscem, które zwiedziliśmy był dom, w którym urodziła się Janina Porazińska, autorka książek dla dzieci i młodzieży. Kto nie pamięta ? - „ Na Wojtusia z popielnika iskiereczka mruga ....”, wspaniałej kołysanki śpiewanej przez mamy do snu.

Piątek 18 października był okazją do ponownego spotkania z Henrykiem Sienkiewiczem, Janiną Porazińską, Stefanem Żeromskim oraz powodem do „zawarcia nowych znajomości”, np. z Bolesławem Prusem.

Lublin to kolejne piękne polskie miasta, które na pewno warto było poznać. Po latach okaże się, kto do niego powróci, bo dziś jest to wielkie miasto akademickie. Może w przyszłości będziecie po nim spacerować jako studenci Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej czy Akademii Medycznej.

Życzę Wam dobrych wyborów, a po latach miłych wspomnień ze szkolnej wycieczki do Lublina.

Opiekunowie wycieczki: p. M. Jas, p. A. Gos, p. B. Bujała

 Odpowiedzialna za treść: mgr Monika Jas