Ułatwienia dostępu
Pączek dla każdego…
W tłusty czwartek przewodnicząca SP w Oblęgorku razem ze swoją zastępczynią w ludowych strojach rozdawały pączki. Wchodząc do klas, przypominały o tradycji jedzenia tych słodkich pyszności, by potem częstować każdego.
Co o tym dniu możemy przeczytać w książkach?
Wyjątkowo ciekawie opisuje ten zwyczaj Zygmunt Glogera w książce pt. „Rok polski w życiu, tradycji i pieśni”. Autor pisze, że dawniej tego dnia można było robić rzeczy, których nie wypadało wykonywać w inne dni. Wtedy odbywały się różne imprezy, podczas których jedzono chrust – faworki, chruścik. Prości ludzie przygotowywali sobie np. pampuchy. Dodatkowo tego dnia odbywały się pochody, które miały być zapowiedzią szczęścia i pomyślności. Na jego czele szły postacie z kolędniczych obrzędów: kurka, turoń, koza, niedźwiedź, bocian, żuraw, konik. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatki czyli ostatni tydzień karnawału, który trwa do Środy Popielcowej.
Według niektórych tłusty czwartek to święto niepotrzebne i skłaniające do rozpusty
i grzechu. Już Mikołaj Rej pisał „W niedzielę mięsopustną, kto zasię nie oszaleje /.../ twarzy nie odmieni, maszkar, ubiorów ku diabłu podobnych sobie nie wymyśli, już jakby nie uczynił chrześcijańskiej powinności dosyć”. Mięsopustami określano niegdyś właśnie tłusty czwartek.
Pączki były przepyszne i w opinii dzieci mogłyby je jeść na każdej lekcji. Ale niestety to był wyjątkowy poczęstunek, dlatego lekcja z pączkiem była mocno osłodzona i niezwykle przyjemna.
Dziękujemy p. dyr. H. Cisowskiej za ufundowanie pączków i czekamy na kolejny tłusty czwartek.
Odpowiedzialna za treść: Monika Jas